Chciał inwestować na giełdzie, stracił blisko 165 tys. zł
Mężczyzna natrafił na portalu społecznościowym na reklamę firmy inwestycyjnej, która zachęcała do nauki inwestowania na rynku papierów wartościowych. Po nawiązaniu kontaktu zaproszono go do grupy na WhatsAppie, gdzie publikowano materiały giełdowe, analizy techniczne i wykłady osoby podającej się za profesora.
Kobieta, z którą mężczyzna początkowo się kontaktował, zachęciła go do pierwszych inwestycji. Kupował akcje, korzystając ze wskazówek dotyczących momentu zakupu i sprzedaży. Początkowe zyski uśpiły jego czujność.
Później namówiono go do udziału w kolejnym programie inwestycyjnym. Wypełnił wniosek i przesłał wymagane dokumenty, a przez następne tygodnie przelewał pieniądze na wskazane rachunki. Łącznie przekazał blisko 165 tys. zł.
Gdy chciał wypłacić rzekomo zgromadzony zysk przekraczający 750 tys. zł, usłyszał, że najpierw musi zapłacić ponad 70 tys. zł prowizji za prowadzenie konta. Zaproponował, by opłatę potrącono z jego środków, ale poinformowano go, że musi wpłacić ją samodzielnie. Wtedy zorientował się, że padł ofiarą oszustwa, i zgłosił sprawę policjantom.
Policjanci ostrzegają, że oszuści inwestycyjni wykorzystują media społecznościowe i komunikatory, by zdobyć zaufanie. Posługują się fałszywymi platformami, spreparowanymi analizami i obietnicami wysokich zysków, a początkowe, pozorne zarobki mają skłonić do przekazywania coraz większych kwot. Żądanie dodatkowej opłaty przed wypłatą rzekomego zysku powinno wzbudzić czujność.
Przed przekazaniem pieniędzy należy dokładnie sprawdzić firmę i jej wiarygodność. Policja apeluje również, by nie podejmować decyzji pod presją i nie ufać osobom poznanym wyłącznie w internecie.
Źródło: KPP Świdnica









